SOMEDAY JustinxCody

Cody's Bieber Fever

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

R13

Chciałem być z Justinem, czuć jego bliskość, jego dotyk, ciepło jego ciała. Nawet wyobrażałem sobie, że do niego idę, nie zważam na to co będzie mówił, czy też się stawiał, zacznę go całować, chociażby siłą a on mi się podda, prosząc o więcej –tyle że to mało realny plan… nie mogę ot tak pójść do niego i powiedzieć ‘bitch please…. Co za dużo to nie zdrowo, dlatego przestań już się gniewać…’ . To nie moja działka, no i to zupełnie nie w moim stylu. Nie mogę mu też powiedzieć że go kocham bo to by wyglądało tak jakbym chciał wyrównać rachunek za jego wieczorne wyznanie. Moja bezradność i niezdecydowanie zżerały mnie od środka.

Może o wiele lepiej było by dla mnie gdybym był z Bellą. Ta myśl nachodziła mnie coraz częściej. Ma w sobie coś czemu nie mogę się oprzeć…. A może to tylko taka reakcja z powodu braku Justina.

Przeturlałem się przez łóżko na jego drugi koniec i wyciągnąłem iPhona z szuflady szafki nocnej, włączając ‘Somebody’s Me’ Iglesiasa. Zastanawia mnie czy on też jest gejem… bo piosenka opisuje dokładnie to co czułem. Może ból który mnie trawił nie był cechą orientacji a powodu z którego zaistniał.

Zastanawiałem się nadal, może problem nie tkwił w wyznaniu uczucia, a w moim strachu przed innymi osobami; bałem się otworzyć, żeby nie zostać zranionym. Justin powiedział że mnie kocha. Powinienem się cieszyć. Może o wiele łatwiej tkwić w związku w którym wystarczy kiwnąć palcem i dostać to czego się chce. Teraz chciałem pewnej osoby najbardziej ze wszystkiego w świecie, a nie wiedziałem jak się za to zabrać. Czułem się samotny, ale wiedziałem że nikt niczego za mnie w tej kwestii nie zrobi. Musiałem działać sam.

Słowa: ‘wszystko Ci ucieknie’ błąkały się po mojej głowie wprowadzając ogólnie pojęty chaos i zamęt.

Chciałem obejrzeć kilka filmów, które leżały obok DVD, czekając na moją decyzję; chciałem popływać, chciałem być obok Justina, chciałem tak wiele a nie robiłem nic. Czas przelatywał mi przez palce a ja leżałem.
Zupełnie jakby wraz z mijającym czasem i problemy miały przeminąć. Stare wspomnienia mieszały mi się z najnowszymi pragnieniami, a te z kolei przykrywały obawy.

Rozmyślając wsunąłem całą giga paczkę chipsów, i chyba nie tyle one co natłok myśli spowodował że zrobiło mi się niedobrze.

Dość szybko znalazłem się w towarzystwie sedesowej deski, której się trzymałem i obecnie stała się ona moją najwspanialszą przyjaciółką.

Spuściłem wodę.

Chwilę jeszcze siedziałem patrząc na uspokajającą się taflę wody.

Kiedy myłem zęby usłyszałem oddalające się od drzwi odgłosy kroków. Więc stałeś za drzwiami Justin? Martwiłeś się? Czy może dopingowałeś mój żołądek? Czemu nie wszedłeś?
W sumie to dobrze… Sam nie chciałbym zobaczyć siebie wymiotującego.

Chciałem z nim porozmawiać, ale bałem się mówić czegokolwiek przez drzwi, zawsze mogła być z nim Selena. Zapukałem. Zero odpowiedzi. Zapukałem jeszcze raz.

-Justin…. Proszę Cię, porozmawiaj ze mną…..

Zagryzłem usta. Nie chciał rozmawiać. Jego strata. Nieprawda. Moja wina. To ja, nie on, źle się zachowałem. Już sam nie widziałem który z nas był winny. Zawsze miałem z tym problem.

Wyszedłem z łazienki trzaskając drzwiami.

Podchodząc do łóżka padłem na nie bez ładu.
Moje ciało odbiło się od sprężystego materacu kilka razy. Leżałem tak chwilę.

Skoro Justin nie chce na razie rozmawiać, muszę zająć się czymś innym. Wstałem i przejrzałem wszystkie filmy. Ehhh… trzy z pięciu które leżały na stosiku widziałem już wiele razy, na pozostałe nie miałem ochoty.

Poszedłem do łazienki, zapukałem jeszcze raz w nadziei że tym razem otworzy.

-Justin, jeśli nie śpisz, to wyjdź proszę… Niepotrzebnie się posprzeczaliśmy, prawda? Ja….

Miałem wrażenie że robie z siebie idiotę, może on spał? Może miał mnie aktualnie gdzieś? Uderzyłęm głową w zamknięte drzwi-jakby to miało mi w czymś pomóc.

Postanowiłem go zostawić i wrócić do całej sprawy rano.
W pokoju odblokowałem iPhona, zegarek na tapecie pokazał mi 3:18 nad ranem.
Niedługo wschód słońca.
Brakowało mi domu i plaży…
I w tedy się uśmiechnąłem.

Zabrałem torbę i deskę. Zamknąłem swój pokój –tym razem z zewnątrz.
Ustałem pod drzwiami do pokoju Alli i zadzwoniłem na jej numer, odebrała telefon niemal po sekundzie:

-Coś się stało?

-Otwórz drzwi…

-Coś się stało? –zapytała ponownie kiedy już stała naprzeciwko mnie.

-Kto jeszcze nie śpi?...

-Żadna z nas nie śpi –powiedziała uradowana Bella, która nagle wyłoniła się zza placów mojej siostry.

Usłyszałem kroki i w drzwiach pojawiła się też Selena, w wielkich przeciwsłonecznych okularach. Z pokoju dochodziły ciche głosy z telewizora, który zdaje się pełnił też aktualnie funkcję lampki nocnej. Wszystkie dziewczyny miały na sobie dresy i dopasowane podkoszulki, a co najdziwniejsze wszystkie miały idealnie wystylizowane włosy.

-Gdzieś się…. wybierałyście? –zapytałem zdziwiony.

-Nie… ale nie miałyśmy co robić… -odpowiedziała mi moja siostra, która najprawdopodobniej do dziś nie trzymała prostownicy, lokówki ani suszarki w ręku częściej niż trzy razy w roku, co zazwyczaj wiązało się z rodzinną uroczystością.

-Skoro już tak ładnie wyglądacie… i nie śpicie to zabieram was na plażę.

Nie wiem czy wypiły za dużo kawy, czy zjadły za dużo cukru, ale Bella rzuciła mi się na szyję, a zaraz za nią moja siostra i Sel. Świetnie, co ja robię. Kolejny raz kiedy chcę być z Justinem kończę z nimi trzema…. Normalnie to się chyba nazywa powodzeniem… Uśmiechnąłem się do swoich myśli.

-Jeżeli chcemy zdążyć na wschód słońca, to musimy…

-Nie jesteśmy ubrane…. -przerwała mi Selena.

-Nic nie szkodzi, Ty jesteś ukryta za parą tych ciemnych okularów. Nie narzekajcie, tylko chodźcie. Po cichutku….



********************************
Ostatni rozdział chyba wam nie przypadł do gustu ;<
Może temu powiedzie się lepiej :)
Tagi: powodzenie
01.02.2012 o godz. 18:50
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

pp3fc
25.02.2012, 17:19
pp3fc napisał(a):
Rozdział Super!!!!
Czekam na NN! :)

Kiara
3.02.2012, 23:42
Kiara napisał(a):
Zgadzam się z loveJB, kom płyną tam gdzie są progi typu "14=nn", to oznacza że someday jest gorsza? :<
Ja tam Cię uwielbiam o ile to czytasz :)wiem że tak! :)
I zniecierpliwiona czekam na NN !!!!!!
Rozdział świetny tylko... ja też sie zgubiłam już XDDD

loveJB
3.02.2012, 22:02
loveJB napisał(a):
ludzie komentujcie, nie wiem jak wy ale ja CHCĘ NN!
Mi bardzo oba i 12 i 13 rozdziały przypadły do gustu BAAAAAAAAAAARDZO i w końcu dłuższe są :33333

Tak więc ja wszystkich proszę KOMENTOWAĆ LUDZIE dobrze wiecie że miło jest dostawać komentarze! To ruszcie te paluchy swoje!

just-love-me
3.02.2012, 12:46
just-love-me napisał(a):
Świetny rozdział ! :*
Ostatni rozdział PRZYPADŁ nam do gustu !
Supeeeer :D
I dodaj szybko nn niech się więcej dzieje ! :**
A jeśli chcesz i masz chwilkę to zapraszam do siebie :)
Nowy rozdział się pojawił. ;)

kasia24209
2.02.2012, 12:44
kasia24209 napisał(a):
Ja także nadal nie rozumiem o co im poszło..
Rozdział świetny<3
Czekam na nn;*

beaciaO.O
2.02.2012, 09:50
beaciaO.O napisał(a):
Proszę nie strasz mnie czytam a tu ostatni rozdział! aj! Wystraszyłaś mnie bardzo, czekam na kolejny rozdział, a ten jest boski!

something
2.02.2012, 07:36
something napisał(a):
czytałam wczoraj i chciałam dodać komentarz, ale się coś stało z bloblo i nie chciało się zapisać :[, no więc piszę teraz:
genialne! 12 rozdział jak najbardziej przypadł mi do gustu, tylko już nie rozumiem przez kogo jest ta kłótnia pomiędzy nimi. Cóż czekam na nn!